Wielkimi krokami zbliża się termin wyborów do nowej rady dzielnicy, to już w najbliższą niedzielę. Już widzę te tłumy szturmujące lokale wyborcze. Warto by było przybliżyć mieszkańcom, ale także kandydatom, czym jest rada dzielnicy i w oparciu o jakie przepisy prawa działa.

 

Kampania wyborcza trwa na dobre w internecie, na plakatach, ulotkach itp. Pociąg do iluzorycznej władzy, jest spory - 2 kandydatów na jedno miejsce - 32 kandydatów ubiega się o 15 miejsc w radzie. Kandydaci obiecują nam co się wspaniałego stanie w naszej dzielnicy jeśli wybierzemy właśnie ich osobę. Nie wiem czy wszyscy kandydaci startujący do rady dzielnicy zdają sobie sprawę z zakresu kompetencji rady? Bo czytając ich obietnice wyborcze można mieć wrażenie, że po wyborach dzielnica stanie się eldorado, a już na pewno rajem na ziemi.

Zadałem sobie trud i prześledziłem akt prawny na podstawie, którego rada dzielnicy będzie działać. Tym aktem prawnym jest Uchwała nr XXXVI/387/17 Rady Miasta Zabrze z dnia 9 stycznia 2017r.: "W sprawie nadania statutu jednostce pomocniczej Miasta Zabrze- Dzielnicy Biskupice."

rada2

No dobra wiemy już jak na jakiej podstawie działa rada dzielnicy, teraz zajmijmy się jej kompetencjami, czyli co może rada (a może niewiele):

rada1

Hmmm ... Ten enigamtyczny i krótki Rozdział 3. ma nam pokazać zakres działania rady.  Pięć punktów paragrafu 7 niewiele wyjaśnia. Są to raczej ogólniki, które mają wskazywać kierunki w których ma zmierzać rada. Niewiele tu konkretów. Integracja mieszkańców, rozwój samorządności, koordynowanie inicjatyw mieszkańców. Po tymi hasłami może się kryć bardzo wiele. Twórcy tej uchwały skupili się raczej na bardzo ogólnym zarysowaniu działań rady, bez podania konkretów.

Teraz przejdźmy do konkretów, jakie rada ma zadania w dzielnicy:

rada3

Punkt pierwszy raczej czytelny - rada uchwala plan własnego działania.

Punkt drugi określa, że rada organizuje imprezy kulturalne lub sportowe, które mają integrować mieszkańców. 

Punkt trzeci trochę kontrowersyjny, bo rada ma służyć jako propagator działań Urzędu Miesjkiego, a czasem działania Miasta nie idą w parze z dobrem mieszkańców - tutaj jest mała sprzeczność. Rada ma jakby reprezentować Miasto i bronić jego decyzji przed mieszkańcami lub nawet im wbrew (!?).

Punkt czwarty to chyba taki powrót do minionej epoki. Kojarzy się z "pracami społecznymi". Może to i nie jest zły pomysł, ale chyba się nie sprawdzi się na naszym biskupickim podwórku.

Punkt piaty opisuje, że rada ma współpracować ze służbami porządkowymi jak policja czy straż miejska. W naszej dzielnicy gdzie od lat nie ma komisariatu policji, a wszyscy wiemy, że na pewno by się bardzo przydał,  to bardzo ważne zadanie dla rady. Czy rada jest w stanie zapewnić nam odpowiedni poziom współpracy ze służbami porządkowymi?

Punkt szósty to opis tego co rada może opiniować (tylko opiniować!) lub też jakie wnioski może zgłaszać do Urzędu Miejskiego. Szkoda, że wydawane opinie przez radę nie są dla Urzędu Miejskiego wiążące. Byłby to duży atut rady, szkoda, że tutaj głos rady jest tylko doradczy i nie wiążący dla Miasta. Byłby to bardzo duży atut dla rady i wzmocniłby w duzym stopniu jej kompetencje.

Punkt siódmy trochę mało konkretny i szeroki punkt, nie wiadomo jakie działania związane z ochroną środowiska rada miałaby realizować.

Punkt ósmy obliguje radę do współpracy i wspierania organizacji pozarządowych i innych podmiotów użyteczności publicznych działajacych na terenie Biskupic (niewiele jest chyba takich oragnizacji, ale mogę się mylić). Wyklucza jednocześnie z tej współpracy organizacje o charakterze politycznym.

Punkt dziewiąty daje radzie mały wpływ na kształt dzielnicy i jej przyszłego planu rozwoju, dając jej tylko możliwość zgłaszania postulatów do plany zagospodarowania przestrzennego Biskupic.

WIemu już, mniej więcej, co może rada, zobaczmy jakie ustawodawca przewidział dla rady środki finansowe na realizację zadań rady:

rada4

Niestety opisywana uchwała nie precyzuje jakim budżetem będzie rada dysponować. Jesteśmy odsyłani do budżetu Miasta. Dotychczas były to środki w wysokości 15.000,00 zł na rok. Dzielone w połowie na cele kulturalne i sportowe. Nie oszukujmy się są to środki śladowe. Nawet jeśli środki by te zostały zwiększone, to będzie to raczej nadal kwota symboliczna. Nie daje to radzie dużego pola do popisu i zmusza do przyglądania się kilkakrotnie każdej wydawanej złotówce.

Opinie, zgłaszanie wniosków, współpraca itd. - to słowa klucze. Brak realnej władzy, jedynie ciało doradczo-opiniujące (pomijam śladowy budżet rady). Rada nie posiada zbyt szerokich kompetencji. Nie jest to ciało, które w znaczący sposób wpłynęłoby na nasze dzielnicowe życie. Miasto nie dając zbyt dużych możliwości prawnych i finasowych radzie (nie wiem dlaczego) ogranicza w sposób znaczący jej stopień wpływania na życie dzielnicy. Szkoda, bo gdyby rada posiadała większe możliwości finansowe i prawne na pewno w znaczący sposób mogłaby zmienić naszą dzielnicę.

Biskupicom nie jest potrzebna rada bez kompetencji, tylko radny miejski, a najlepiej cała ich grupa, która twardo będzie dbać o naszą dzielnicę i reprezentować nas w radzie miasta. To tam zapadają decyzję, które mają wpływ na naszą dzielnicę. Decyzje finansowe. Bez inwestycji w naszej dzielnicy nic się nie zmieni i najlepsza nawet rada dzielnicy niestety nic w tej materii nie zrobi, bo po prostu nie takie jest jej zadanie.

I jeszcze mały załącznik do uchwały z mapą naszej dzielnicy:

 rada5