drogi boczne

W środę odwiedziła "naszą wieś" delegacja "z miasta" na czele z Panią Prezydent, ale nie o tym chciałem pisać - śpiewka na spotkaniu zawsze ta sama: "jest dobrze, a będzie jeszcze lepiej". Delegacja po spotkaniu musiała przejechać przynajmniej parę metrów po ul. Kossaka, następnie pewnie kawalkada limuzyn skręciła w ul. Chrobrego, a dalej już na ulicę Bytomską - zmyślam bo nie było mnie na tej wiekopomnej imprezie - "- nie zaprosili, to się mści".  

 

Po co ten przydługi wstęp? Po to, aby zaznaczyć, że na pewno ktoś z miasta przynajmniej przez chwilę jechał ulicą Kossaka i Chrobrego. Na pewno świetny stan miejskich limuzyn nie bardzo ucierpiał po przejeździe tych kilkuset metrów biskupickich bocznych dróg. Ja i mój leciwy samochód musimy codziennie te drogi pokonywać ("-a nie może se frajer komunikacją miejską jeździć?"). Stan ulicy Kossaka to nie jest tragedia, to jest po prostu jedna wielka dziura połatana setki już razy, praktycznie nie ma tam jednego zdrowego metra. Na całym odcinku jest dziesiątki drobniejszych i większych dziur zagrażających bezpieczeństwu oraz grożących poważą awarią samochodu. "Najlepszą" z dziur, w moim osobistym rankingu, jest dziura na skrzyżowaniu z ul. Św. Jana. Wyrwane kilka metrów kwadratowych asfaltu - "i co nam pan zrobisz?" - prawdopodobnie po jakieś awarii, jak zwykle niezałatana po jej usunięciu i tak już kilka miesięcy uprawia się tam slalom gigant.

Czy miasto Zabrze jest tak biedne, że nie stać go na załatanie tych dziur? Może już najwyższy czas przestać traktować Biskupice jak skansen i zacząć robić generalny remont bocznych dróg? Czy naprawdę do Miejskiego Zarządu Dróg i  Infrastruktury Informatycznej w Zabrzu nie docierają sygnały o fatalnym stanie bocznych dróg na Biskupicach tj.: Kossaka, Młyńskiej, Chrobrego, Mrozka, Hutniczej itd? Koronny argument za tym, aby nie remontować bocznych dróg: Tramwaje Śląskie właśnie co wyremontowały ul. Bytomską, a właściwie jej środkową część, bo reszta drogi została po staremu. Czy to już jest argument, żeby nie remontować bocznych dróg?

Ostatnio wracając wieczorową porą zapomniałem o lokalizacji jednej z dziur (mam w głowie taką mapę, gdzie są największe) jak wjechałem w jedną z nich to myślałem, że mi się auto na pół złamie. Zimy nie ma - bo trudno te kilka dni ze śniegiem nazwać zimą -  więc nie ma na co zwalić, a stan dróg woła o pomstę do nieba!

 Stan bocznych dróg w Biskupicach  Stan bocznych dróg w Biskupicach  Stan bocznych dróg w Biskupicach  Stan bocznych dróg w Biskupicach
 Stan bocznych dróg w Biskupicach  Stan bocznych dróg w Biskupicach  Stan bocznych dróg w Biskupicach