Drukuj
Aktualności

separatyzm

Po co nam Zabrze? Tytuł artykułu jest może troche przewrotny, ale właśnie o taki efekt mi chodziło. Zastanówmy się: po co nam Zabrze? Może lepiej byłoby Biskupicom bez Zabrza? Odłączyć się od tego molocha, który dba tylko o swoje własne potrzeby a nie dba o potrzeby nasze, biskupiczan.

Dlaczego tak pisze? Zastanówmy się. Każda najdrobniejsza rzecz jaką zgłaszają mieszkańcy naszej dzielnicy wymaga lat (?) przygotowań i papierkowej roboty albo słyszymy "nie da się". Remont dróg: "nie da się" albo "łatamy na bieżąco", remont chodnika - 3 lata czekania, oświetlenie w parku: "nie da się", place zabaw dla dzieci - "nie ma pieniędzy", gaszenie hałdy - "przecież załatwione" i setki innych mniej istotnych problemów zgłaszanych urzędnikom.

Po co nam te Zabrze skoro nic się nie da, a jak się da, to procedury biurokratryczne ciągną się latami, aby wykonać głupi chodnik (zgoda konserwatora, wojewody, wodociągów, itd.). Kolejne budynki Urzędu Miasta oddawane do użytku, a biurakracja wciąż rośnie.

Może łatwiej by nam było bez tej "najstarszej wioski"? Może mając własny samorząd gospodarzylibyśmy mądrzej i badziej efektywnie? Biskupice ze swoją 772-letnia historią, pozostają na końcu zainteresowań zabrzańskich włodarzy. Z drugiej strony kto ma dbać o nasze interesy, skoro w wyborach do rad miejskich nie mamy żadnego przedstawiciela z Biskupic. Trochę na własne życzenie.

Centrum Zabrze kwitnie, dosłownie i w przenośni. Nowe chodnik, odnowione kamienice, zieleń miejska, czysto i pięknie. sklepy, deptaki, baseny, stadion (w budowie, za 300 mln zł!) itd. A u nas? Sami wiecie co jest u nas.

Wiem, że nie możemy się odłączyć od Zabrza, są to tylko moje pobożne życzenia. Może tymi paroma zdaniami niektórzy z włodarzy zajmą się wreszcie naszą dzielnicą na poważnie i wreszcie zaczną o nią dbać w taki sposób na jaki my mieszkańcy (płacący podatki) na to zasługujemy. Większość mieszkańców ma poczucie tego, że miasto nie interesuje się nami i problemami naszej dzielnicy. Jak wjeżdża się do naszej dzielnicy, to tak jakby czas się zatrzymał - i nie chodzi mi tu o tworzenie skansenu z naszej dzilenicy.

Niektórzy mogą zacząć krzyczeń :"Jak to? A remont torowiska to pies?". To tak jak ze wszystkimi inwestycjami w naszej dzielnicy: 10 lat za późno, poza tym to Tramwaje Śląśkie S.A. finansują ten remont, a nie miasto.. A "nowy" szpital? Tak, szpital był potrzebny miastu, bo nie było innego wyjścia. Teraz właściwie mamy w Zabrzu dwa szpitale i ciągły "ostry dyżur" w Biskupicach.

A poza tym pustynia. Sypialnia. I ruiny. Czyli "Biskupice w ruinie" to nasze nowe hasło. Smutne. Może tylko ja tak to widzę? Wątpię ...