Drukuj
Aktualności

wybory2Z nieoficjalnych wyników wyborów wyłania się smutny obraz naszej biskupickiej społeczności. Niska frekwencja w tych wyborach ok. 20% wskazuje na to, że nie interesuje nas, kto będzie zasiadał w radzie miasta, ani kto będzie prezydentem Zabrza. Mogę jeszcze (z trudem) zrozumieć, że nie interesuje nas kto będzie prezydentem, ale żeby nie głoasować na kandydatów z Biskupic, to już wielkie rozczarowanie. Już za kilka tygodni natomiast zaczną się narzekania tych 80% procent, którym nie chciało się z domu ruszyć, aby oddać swój głos, że dziury w jezdni, że chodniki krzywe, że pijacy itd. Do tego się nadajemy: do narzekania, ale żeby poświecić 10 minut ze swojego drogocennego czasu, to się jakoś nie chciało.

Tracimy jedynego przedstawiciela w radzie miasta p. Jana Urbana. Można mu wiele zarzucić, ale na pewno nie to, że nie dbał o interes mieszkańców Biskupic. Chciałbym mu podziekować za lata pracy na rzecz dzielnicy i życzyć powodzenia.

Nasza biskupickie piekiełko, które stworzyło się wokół tych wyborów, także przyczyniło się do braku zadawalającego wyniku dla dzielnicy. A to plakaty się nie podobały, a to nie ta partia, nie to ugrupowanie itd. itp. Rozparcelowanie głosów na kllku kandydatów było błędem, który kosztuje nas bardzo drogo, ale wielkomocarstwowe zapędy, że będziemy mieli 6 przedsawicieli w radzie miasta okazały się fikcją. Nikt w tej kadencji nie będzie dbał o nasz interes.

Dzielnica, która i tak jest zaniedbana, będzie jeszcze bardziej zapomniana. Mam nadzieję, że ta nauka wyniesiona z tych wyborów, da mądrość, aby w przyszłości nie popełniać takich błędów. Wielka szkoda i żal po takich smutnych wyborach! Czekają nas trudne 4 lata, ale sami jesteśmy sobie winni.