Biskupice to piękna dzielnica, z bogactwem swojej architektury, bogactwem tradycji i kultury oraz bogactwem swojej 770-letniej historii. Niestety włodarze naszego miasta, traktują ją jak  piąte koło u wozu. Dzielnica jest zaniedbana, brak nawet komisariatu policji. Do tego w godzinach wieczornych porządny obywatel raczej się nie wybierze na spacer z uwagi na przechadzających się bezkarnie pijanych mentów różnej maści. Czasami nawet myślę, że Ci menele są chronieni przez nasze służby porządkowe. Mogę wskazać kilkadziesiąt miejsc gdzie można sobie w Biskupicach bezkarnie spożywać alkohol w przemysłowych ilościach i ani straż miejska, ani policja tego nie ścigają. Jeśli chcemy, aby ta dzielnica była czysta, schludna i przyjazna mieszkańcom oczywiście sami  musimy o to zadbać, ale miasto też musi nam w tym pomoc. Jeden patrol w godzinach wieczornych to za mało. Szczególnie w weekend dzielnica jest pełna zataczających się mentów. Miniony okres wakacyjny jest tu szczególny. Pogoda sprzyja pijaczkom, młodzieży, do spożywania alkoholu w miejscach publicznych jak parki, skwery, czy nawet piaskownice. Krzyki nocne, przekleństwa, rzucanie butelek po piwie (w poniedziałek dzielnica jest pełna potluczonegop szkła). Nie znam statystyk jeśli chodzi o ściganie tego typu przestępstw w Biskupicach, ale jest to pewnie mała ilość. Konkludując proszę ludzi odpowiedzialnych za naszą dzielnicę (radnych, "radę" dzielnicy) - wyborczy okres jest tu świetnym pretekstem, a także służby porządkowe o wzmocnienie działań w celu poprawienie bezpieczeństwa w dzielnicy. Domyślam się, że radni pewnie wielokrotnie już monitowali w tej sprawie, ale efektów brak, lub są znikome.
Oto kilka zdjęć miejsc gdzie można bezkarnie raczyć się alkoholem.
  
Osiedle, ul. Kossaka
 
  
skwer, ul. Kossaka 34
 
ul. Chrobrego 1  (zdjęcia: google street view)